Psychologia szczęścia

Kiedy najbliżsi się oddalają.  

Mówi się, że wszystko płynie. Czas płynie na pewno. Wszystko się zmienia, a przede wszystkim zmieniamy się my. To w jakim otoczeniu się znajdujemy, z kim się trzymamy, jak wygląda nasz styl życia, albo po prostu zwykły dzień wpływa na podobieństwa i różnice, które przekładają się na relacje z innymi i na to kto znajduje się wśród tych najbliższych. Zaczynasz szkołę, spotykasz mnóstwo ludzi, zaprzyjaźniasz się i myślisz, że te przyjaźnie przetrwają wszystko. Być może tak będzie. Tego nie wie nikt. Mijają lata, a Ty ze swoją psia psią, nie dość, że wiecie o sobie wszystko to na dodatek nawet okres Wam się zsynchronizował. Ona wie jakie masz Ty problemy. Ona wie, co dokładnie dzieje się u Ciebie, zanim się jeszcze skończy jakaś „akcja” i choćby była milion km stąd, to po prostu jest na bieżąco. Gdybyś mogła zrobiłabyś jej streaming, żebyście potem mogły przedyskutować każdy najmniejszy szczegół. Odległość nie ma znaczenia. Tak Ci się wydaje. Kiedy odległość, staje się stałym elementem relacji, things are changing. Dzwonicie do siebie rzadziej. Rozmowy nie są już takie na teraz. Ona zaczyna mieć swoich znajomych „tam”, Ty masz swoje otoczenie „tu”. Zaczynacie mieć dwa oddzielne światy. Kiedy rozmawiacie, rozmowy zaczynają się spłycać, aż pewnie skończą się na zwykłym: Hej, co u Ciebie. Ok. A Ty jak się miewasz? I tu postaw wielokropek, bo temat zapewne się urwie, albo przewlecze jeszcze przez 4 zdania i wiesz, że to chyba po prostu kolej rzeczy, że może to normalne. Z największej przyjaźni może zostać Ci znajoma, z która chyba się kiedyś dobrze trzymałaś.

W dobie Internetu, partnerów na chwile i wywalania ludzi ze swojego zycia, a’konto nowych, bo przecież nikt nie jest niezastąpiony wydaje się to normalne. Wydaje się.

Tyle, że… pewnego dnia wchodzisz do starego mieszkania i widzisz na ścianie obrazek, który dostałaś na urodziny z wyboldowanymi najważniejszymi kwestiami w życiu. Z wypisanymi zasadami i tym, że ludzie są wazni, że Ty jesteś ważna, że trzeba iśc do przodu, ale pamiętać o tym kto jest w Twoim życiu wazny i przypominasz sobie to, jak obie ryczałyście. Jak kiedy miałaś doła, ona wpadała z winem i czekoladą, a jak trzeba by było to i ogórki na pustyni by Ci znalazła. Przypominasz sobie godziny spacerów, mimo tego, że obie miałyście odmrożone stopy i czerwone nosy. Przypominasz sobie krzywe akcje po pijaku, śmiech do łez i to, że tak cholernie tęsknisz za tym, żeby wiedzieć co u niej, bo jest dla Ciebie ważna. Uświadamiasz sobie, że masz w dupie, że macie dwa różne światy i miliony, tysiące, czy setki km miedzy sobą, bo chcesz wiedzieć co u niej. Chcesz wiedzieć, kiedy ma dobry humor, kiedy zły, jakie ma skarpety teraz na sobie i co jej się kiełbasi w głowie, BO JEST DLA CIEBIE WAŻNA. ZAWSZE BYŁA I BĘDZIE. Hej Ty? Czytasz to? To pomyśl, o kimś kto jest dla Ciebie ważny i nie daj temu ulecieć, nie bądź cieniasem.

Warto walczyć o dobre rzeczy, ważne sprawy i bliskich Ci ludzi.

I tak o!