Psychologia szczęścia

Kobiety nie wiedzą, czego chcą.

Dlaczego zawsze, kiedy dostajemy to, co sobie kiedyś wymarzyliśmy, perspektywa widzenia ulega zmianie. Pomijając bieg, w którym uczestniczymy każdego dnia, który nigdy nie ma mety i nie kończy się stanem pełnej satysfakcji, w życiu jest coś jeszcze. Popełniamy błędy, wyciągamy wnioski i dochodzimy do punktu, w którym wydaje nam się, że wiemy czego chcemy od życia. Wiemy też kogo chcemy. Jaki ma być nasz partner. Wiemy które cechy są dla nas ważne, a z których możemy zrezygnować.

Jedziesz sobie miejskim dwukołowcem ścieżką dla rowerów, bezpiecznie, bez ryzyka, a tu nagle wpada na Ciebie gość, który nie dość, że jedzie w poprzek i przecina Twoją ścieżkę, to jeszcze zaczyna się na Ciebie wydzierać, bo to niby Ty źle jedziesz i okazuje się, że zaskoczyło… Takie sobie przypadkowe spotkanie i gość zostaje na dłużej. Przyglądasz mu się z dystansu, ale z zainteresowaniem. No, zaufania to tu jeszcze nie ma, bo niby dlaczego od razu masz wyjeżdżać z kredytem. Z czasem jeździcie jedną ścieżką. Mijacie się tak to w jedną, to w drugą stronę. Każdego dnia wiesz, że go spotkasz. Poznajecie się bliżej. Zestaw cech męskich ma jakby były wyrwane z Twojego notesu. A może ktoś zakosił? Rozumiecie się na każdej płaszczyźnie. Rozmawiacie godzinami etc.

Jest tak jak chciałaś. Nawet jeśli są jakieś niedogodności, to nie są one na tyle istotne, żeby spadł Twój poziom szczęścia.

Bierzesz kartkę i spisujesz pożądane cechy idealnego faceta – ukradłam stąd: http://www.facetemjestem.pl/cechy-charakteru-pozadane-przez-kobiety/ :

1.       Honor

2.       Uczciwość
3.       Szczerość
4.       Słowność
5.       Pobożność
6.       Wyrozumiałość
7.       Opanowanie
8.       Pewność siebie
9.       Punktualność
10.     Zaradność
11.     Umiejętność słuchania
12.     Uczynność
13.     Prawdomówność
14.     Wierność

Ideał. 100% satysfakcji. Teraz tylko wielka i nieskończona miłość. Ślub, dzieci i jazda jedną ścieżką na jednym rowerze.

Zaczynają się schody. Taka Ania. Ma niezłą pracę, poukładany porządek dnia. Wyselekcjonowanych znajomych. Lubi swoje życie. Fakt brakowało jej coś jeszcze do pełni szczęścia, może to jest związek, mąż i cała związana z tym reszta? W sumie może chce zwiedzać świat, realizować marzenia, tyle że sama. Tego nie wiemy. Niby ma wszystko, czego potrzebuje. Spotkała kogoś-jest chemia, emocje. Wie, że jej zależy na drugiej stronie i na ogół wszystko jest dobrze. Jest szczęśliwa, do czasu spisania i zaznaczenia powyższych cech. Wtedy wszystko się zmienia.

Jej poukładane życie może się wywrócić do góry nogami. Inaczej się nie da. Zaczyna się czepiać drobiazgów. Wkurza ją praktycznie wszystko. Nie może być tak idealnie, bo i tak się potem coś spieprzy. A po co później przeżywać? Może jednak Ania nie tego potrzebuje? Wchodzi w tryb analizy. Brak jej adrenaliny, która prowadziła wyłącznie do kłopotów. Brak jej powiewu świeżości. Brak jej mniej poważnych deklaracji i mniej poważnych relacji. Zaczyna się robić poważnie i jedyne, na co ma ochotę to zwiać. Z jednej strony. Z drugiej wydaje jej się, że to wszystko jest jednak dla niej. No ok, trzeba w to „coś” włożyć dużo pracy, żeby było dobrze, ale jednak przecież może być tak, że to właśnie ta relacja dopełni wszystko, a jednak Ania stoi pośrodku i nie ma pojęcia co z sobą zrobić. Iść do przodu, a może wracać. W sumie mogłaby dać sobie jeszcze trochę czasu, tyle że ten czas nic nie zmieni. Ona to wie i zamiast podjąć „męską” decyzję, to się miota, między bramką numer 1 i bramką numer 2 i nie jest szczęśliwa. Sama sobie gotuje taki los, bo życie w zawieszeniu, bez jasnych sytuacji jest jak samoumartwianie się. Chcieć i nie chcieć jednocześnie. Durne, a tak bardzo kobiece.

Kobiety nie potrafią podejmować ryzyka. W gruncie rzeczy nie lubią zmian. Nie znoszą bałaganu i niepewności. Współczesne kobiety lubią mieć kontrolę nad tym, co się dzieje wokół nich. Współczesne kobiety, to już zupełnie ktoś inny niż kiedyś, to one same dają sobie poczucie bezpieczeństwa i ciężko im oddać ster – szczególnie facetowi.

Wiadomo w końcu, kto zjadł jabłko z drzewa poznania.